en

THE CONGOS

HEART OF THE CONGOS
1977
HEART OF THE CONGOS
CONGO ASHANTI
1979
CONGO ASHANTI

O duecie stworzonym przez Cedrica Myton’a I Roydel’a “Ashanti” Johnson’a świat usłyszał w 1977 roku, kiedy ukazała się ich pierwsza płyta – Heart of The Congos. Steve Barrow - historyk reggae, jeden z ludzi odpowiedzialnych za reedycję tego wydawnictwa, twierdzi, że jest ono tak samo dobre jak Natty Dread – Boba Marleya, Marcus Garvey – Burning Speara czy Right Time – The Mighty Diamonds. Nie ma w tych słowach przesady. Myton i Johnson pracowali z Lee Perrym w Black Ark Studio w Kingston i stworzyli jedną z najlepszych (o ile nie najlepszą) produkcję nad jaką Perry pracował podczas swojej długiej kariery producenckiej.

Cedric Myton dorastał w St. Catherina na Jamajce a swoją karierę wokalną rozpoczynał w grupie The Tartans w drugiej połowie lat 60tych. Roy Johnson wychowywał się w Hanover na Jamajce, dorastał śpiewając duchowe pieśni w swym domu. Był też członkiem grupy Ras Michael and the Sons Of Negus. Nie jest to jednak tak ważne jak fakt, że Johnson uczęszczał do tej samej szkoły co Lee Perry. Szkolna znajomość stanowiła preludium do późniejszej współpracy Mytona i Johnsona z Lee Perrym.

Mytonowi i Johnsonowi do współpracy nad projektem nazwanym The Congos udało się zaprosić tak utalentowanych muzyków jak Sly Dunbar, Ernest Ranglin i „Sticky” Thompson. Muzyka jaką tworzy zespół była niezaprzeczalnie wspaniała , ale najbardziej wyróżniającym się elementem były wokale: silny, czysty tenor Johnson’a i zapadający w pamięci falset Myton’a, przypominający nieco głos wielkiego Russell’a Tompkins’a z The Stylistics.

Przy produkcji tej płyty Lee Perry użył dosyć prymitywnej (nawet jak na tamte czasy) techniki stosując cztero-ścieżkowe nagrywanie. Zastosowanie tej techniki zaskutkowało gęstym, ale tym samym niesamowicie żywym brzmieniem. Perry jako inżynierem dźwięku, posiadał unikalne kwalifikacje do tego aby złapać rootsową wibrację The Congos. Prawdopodobnie był to jedyny producent na Jamajce, który byłby w stanie zrobić to dokładnie w taki sposób.

Heart Of The Congos przyzwoicie sprzedała się na Jamajce a później była gorąco poszukiwana przez kolekcjonerów i sympatyków reggae w Ameryce i Wielkiej Brytanii. Oryginalne wydanie i bardzo kiepskie reedycje do niedawna były jedynymi dostępnymi materiałami grupy. Po nagraniu i wydaniu płyty Myton i Johnson poszli swoimi drogami nadal używając nazwy the Congos lub Congo do ułatwienia ich identyfikacji. Myton nagrywał i śpiewał z innymi wokalistami jako The Congos natomiast Johnson nazwał się Congo Ashanti Roy, nagrywając i występując solowo i w kilku eksperymentalnych Dubowo-funkowych projektach Adriana Sherwooda. W pojedynkę nigdy nie osiągnęli poziomu magii jak przy Heart Of The Congos, ale sam fakt że byli w stanie dokonać czegoś takiego jest bardzo istotny.

25 lat później, w roku 2006 The Congos powracają. Myton i Johnson znowu razem – z nowym albumem – The Swinging Bridge Płyta jest godnym następcą legendarnego krążka Heart of the Congos. Możemy znaleźć to samo duchowe przesłanie śpiewane przez oryginalny zespół w magicznych utworach takich jak „Black Market Baby”, „Lost Sheep” czy „Revolution”.

Booking

Jeśli jesteś organizatorem koncertów, festiwali lub imprez firmowych oraz zamkniętych zapraszamy do kontaktu. Nasza oferta bookingowa, obejmująca szereg zagranicznych artystów oraz polskich, skierowana jest do organizatorów koncertów, festiwali oraz imprez zamkniętych i firmowych.

+48 71 331 79 70 lub +48 510 121 022 / booking@lionstage.com
scroll to top